Care for decor Salone del Mobile Wyjątkowe miejsca

Salone del Mobile.Milano – część 2: Kuchnia

Kwiecień 29, 2016

Temat kuchni, czyli pomieszczenia, które jest sercem domu i centrum wszelkich wydarzeń, wyjątkowo mnie interesował. To, co zostało zaprezentowane jest zachwycające, bo przenosi minimalizm i nowoczesność w nowy wymiar.

Projektuję pomieszczenia w wielu różnych stylach, we wszystkich czuję się nieźle ale naturalną rzeczą jest to, że jedne są mi bliższe od innych. Mój najmniej ulubiony klimat czyli ascetyczne wnętrza, bez widocznych przedmiotów Mediolan zaprezentował w sposób, który odsłonił zupełnie inne oblicze minimalizmu i prostoty. Przede wszystkim zwrócił uwagę nie na formę ale na materiał. Klimat i wnętrze tworzą materiały najwyższej jakości albo takie, które do złudzenia je przypominają: czarny i biały marmur, kamień, złoto, miedź, mosiądz, kryształ i naturalne drewno. Wszystko lite i sprawiające wrażenie, że pochodzi z jednego kawałka, musi być jak najmniej łączeń. Ponadto, koniec z wysokim połyskiem. Nadchodzi moda na mat! Kolejną rzecz, do której już przyzwyczajałam się od pewnego czasu, choć nie było łatwo, określę krótkim zawołaniem: – żegnaj biała, skandynawska kuchnio, witaj czarno-złote wyrafinowane wnętrze. Nie kręćmy nosem, że czarne, że ponure… W mediolańskim wydaniu czarne jest piękne, klasyczne, gustowne i eleganckie.

Mediolan pokazał jak sprawnie łączyć minimalizm z retro, czy to za pomocą sprzętów i akcesoriów, czy wprowadzając w meblach delikatne obłości, nawiązania do Art-Deco i innych zaprzeszłych atrybutów. Minimalizm zyskał dzięki temu drugie dno, głębię wyrazu i moc przekazu. Kuchnia coś opowiada, prezentuje i zachwyca. Nie będzie można postawić zarzutu, że nowoczesna kuchnia to zabudowa od góry do dołu z frontami na wysoki połysk i tyle. To już za nami, teraz czas na nowe.

Pojawiło się też kilka ciekawych rozwiązań. Moją największą uwagę przykuł okap wmontowany w blat. Już od kilku lat na rynku można spotkać okapy, które są wysuwane z blatu do pozycji pionowych płytek. Nowe rozwiązanie zakłada brak wysuwania czegokolwiek. Dyskretna listwa na blacie z otworami zaciąga opary wprost z płaszczyzny płyty indukcyjnej. Interesująca była również płyta grzewcza, która grzała na całej swojej powierzchni ale aktywne grzanie było jedynie pod garnkiem. Pozostałe miejsca były w normalnej temperaturze i można je było dotknąć! Wyglądało to świetnie: czysta, schludna płyta, bez narysowanych kółek i przycisków do regulacji. Producenci ułatwili również zadanie osobom, które w kuchni nie tylko gotują ale je również sprzątają (tak, są i tacy) i wymyślili genialną powłokę, która sprawia, że odciski palców na meblach są niewidoczne. Płaszczyzny zabezpieczone taką powłoką trudniej się brudzą i łatwiej czyszczą. O to chodzi, prawda?

Poniżej kilka fotek. Jestem bardzo ciekawa Waszych opinii i czekam na nie z niecierpliwością w komentarzach 🙂

Motyw przewodni w skrócie:

DSC_1137

DSC_1135

DSC_0276

DSC_0217

DSC_0290

DSC_0249

DSC_0045

DSC_0229

DSC_0221

Efekt wow:

DSC_0344

Kilka sprzętów.

Na pierwszy ogień wysuwający się z blatu wyciąg z oświetleniem:

DSC_0053

Wyciąg otwierany wprost z płyty. Zdjęcie tego nie oddaje ale podczas prezentacji było widać jak para z gotowania zamiast się unosić, wciągana jest w bok:

 DSC_0284

Wspomniana magiczna płyta do gotowania:

DSC_1151

Nowe okapy od Smeg:

DSC_0289

Wszystkie style w jednym. Da się.

DSC_0191

Trochę szaleństwa ale udanego:

DSC_0027

 

Miejcie, Drodzy Miłośnicy Piękna, na uwadze to, że nie sposób wszystkiego przegadać i pokazać. Niech powyższy post będzie małą zajawką i wprowadzeniem do tego, co przed nami. Efekt niedosytu jaki pozostawiam, zaspokoicie we własnym zakresie obserwując to jak zmienia się rynek kuchni w Polsce.

 

Raz jeszcze zachęcam do komentowania!

Przeczytaj również

Brak komentarzy

Odpowiedz